Polski rynek mieszkaniowy wszedł w 2026 rok z wyraźnym regionalnym układem sił. Najwięcej mieszkań powstaje dziś w województwie mazowieckim, a za nim plasują się śląskie i wielkopolskie. To właśnie te trzy regiony najmocniej zaznaczyły swoją obecność w danych za styczeń i luty, zarówno pod względem mieszkań oddanych do użytkowania, jak i tych, na które wydano pozwolenia oraz których budowę rozpoczęto. Taki układ nie jest przypadkiem. Pokazuje, gdzie w Polsce rynek mieszkaniowy wciąż ma największą skalę, gdzie inwestorzy najaktywniej planują nowe projekty i gdzie najsilniej koncentruje się budownictwo.
Na pierwszy plan wysuwa się Mazowsze. W pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku oddano tam do użytkowania 5,9 tys. mieszkań. To zdecydowanie najwyższy wynik w kraju. Jeszcze mocniej widać przewagę tego województwa w pozwoleniach na budowę – było ich 7,6 tys. – oraz w liczbie rozpoczętych budów, która sięgnęła 4,4 tys. mieszkań. Mazowieckie nie tylko utrzymuje pozycję lidera, ale robi to równocześnie w trzech najważniejszych kategoriach opisujących rynek mieszkaniowy. To oznacza, że region pozostaje najmocniejszy zarówno w tym, co już ukończone, jak i w tym, co dopiero wchodzi na plac budowy.
Nie chodzi tu wyłącznie o przewagę statystyczną. Taki wynik pokazuje, że Mazowsze nadal pozostaje głównym centrum ciężaru polskiej mieszkaniówki. Skala już oddawanych mieszkań potwierdza, że wcześniejsze inwestycje były tam duże i konsekwentnie realizowane. Z kolei wysoka liczba pozwoleń i nowych rozpoczęć sugeruje, że inwestorzy nie ograniczają się do kończenia dawnych projektów, ale nadal szykują kolejne. To ważny sygnał dla całego rynku, bo właśnie w tym województwie widać największą ciągłość pomiędzy planowaniem, rozpoczynaniem i kończeniem inwestycji.
Mazowsze na pierwszym miejscu, ale czołówka jest szersza
Za Mazowszem znajdują się dwa kolejne silne regiony: śląskie i wielkopolskie. Choć oba należą do krajowej czołówki, ich profil mieszkaniowy wygląda już trochę inaczej.
W województwie śląskim oddano do użytkowania 2,2 tys. mieszkań. Wydano tam także pozwolenia na 5,2 tys. mieszkań, a rozpoczęto budowę 2,4 tys. lokali. To liczby, które pokazują bardzo dużą aktywność inwestycyjną, szczególnie na etapie planowania kolejnych przedsięwzięć. Śląskie wyraźnie odstaje od Mazowsza w liczbie lokali już ukończonych, ale jednocześnie bardzo mocno zaznacza swoją pozycję w pozwoleniach. To może oznaczać, że region nadal ma silny potencjał inwestycyjny i w kolejnych okresach będzie chciał utrzymać wysoki udział w krajowym rynku.
Wielkopolskie wygląda nieco inaczej. Tam oddano do użytkowania 3,0 tys. mieszkań, wydano pozwolenia na 3,3 tys., a rozpoczęto budowę 2,9 tys. lokali. Ten układ jest bardziej wyrównany niż w województwie śląskim. W praktyce pokazuje to region, w którym skala rynku jest bardziej równo rozłożona między kończeniem inwestycji, planowaniem nowych i ich faktycznym uruchamianiem. Wielkopolska nie prowadzi w żadnej z tych kategorii, ale właśnie dzięki tej równowadze utrzymuje bardzo mocną pozycję w krajowej czołówce.
Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. W liczbie mieszkań oddanych do użytkowania wielkopolskie wyprzedza śląskie, choć w pozwoleniach pozostaje za nim. To ważny detal, bo pokazuje, że same rankingi nie opowiadają jednej historii. Jeden region może mieć mocniejszy etap planowania, inny lepiej domyka inwestycje uruchomione wcześniej. Dlatego odpowiedź na pytanie, gdzie buduje się najwięcej mieszkań w Polsce, nie sprowadza się wyłącznie do jednego prostego zestawienia. Zależy też od tego, czy patrzy się na gotowe lokale, na pozwolenia czy na nowe starty budów.
Rynek nadal buduje dużo, ale ostrożniej niż przed rokiem
Choć regionalna czołówka pozostaje wyraźna, cały rynek mieszkaniowy nie wygląda już tak dynamicznie jak jeszcze niedawno. W okresie styczeń–luty 2026 roku oddano do użytkowania 29,3 tys. mieszkań, czyli o 3,7 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie wydano pozwolenia na budowę 40,3 tys. mieszkań, co oznacza symboliczny wzrost o 0,1 proc. Zdecydowanie gorzej wyglądają natomiast rozpoczęcia budów. Tych było 26,4 tys., czyli aż o 21,8 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
To bardzo istotny sygnał. Oznacza, że rynek wciąż przygotowuje nowe inwestycje, ale znacznie ostrożniej przechodzi od planu do realnego rozpoczęcia budowy. Pozwolenia utrzymują się na wysokim poziomie, ale liczba nowych startów wyraźnie spadła. W praktyce może to oznaczać większą rozwagę inwestorów, którzy nadal chcą mieć gotowe projekty, lecz nie uruchamiają ich już z taką samą swobodą jak wcześniej.
Podział na deweloperów i inwestorów indywidualnych też pokazuje ciekawy obraz. Deweloperzy oddali do użytkowania 17,1 tys. mieszkań, czyli o 6,7 proc. mniej niż rok wcześniej. Inwestorzy indywidualni przekazali natomiast 11,6 tys. mieszkań, co oznacza wzrost o 3,5 proc. W pozwoleniach obie grupy odnotowały wzrost, choć w różnej skali. Z kolei w rozpoczęciach budów spadki objęły zarówno deweloperów, jak i inwestorów indywidualnych. To potwierdza, że rynek nie zatrzymał się, ale stał się dużo bardziej ostrożny.
Najwięcej mieszkań buduje się tam, gdzie rynek jest najszerszy
Na koniec lutego w budowie pozostawało 835,9 tys. mieszkań. To pokazuje skalę całego rynku i uświadamia, że budownictwo mieszkaniowe w Polsce nadal działa na bardzo dużą skalę. Jednocześnie właśnie największe województwa najmocniej korzystają z tego impetu. Tam koncentrują się inwestycje, tam utrzymuje się największa ciągłość projektów i tam najsilniej widać połączenie gotowych mieszkań z nowymi planami.
Dlatego odpowiedź na pytanie, gdzie buduje się najwięcej mieszkań w Polsce, pozostaje dziś dość jednoznaczna. Liderem jest województwo mazowieckie. Za nim znajdują się śląskie i wielkopolskie. Mazowsze dominuje najmocniej i prowadzi jednocześnie w liczbie mieszkań oddanych do użytkowania, w pozwoleniach oraz w nowych rozpoczęciach. Śląskie pokazuje silną aktywność inwestycyjną, zwłaszcza na etapie planowania, a wielkopolskie wyróżnia się bardziej równym profilem całego rynku.
Polska wciąż buduje dużo, ale nie buduje już tak samo jak rok temu. Geografia rynku pozostaje dość stabilna, natomiast tempo coraz wyraźniej się zmienia. I właśnie w tej różnicy między skalą a ostrożnością najlepiej widać dzisiejszy obraz mieszkaniówki.
Opracowanie własne na podstawie danych GUS.


[…] dane o tym, gdzie buduje się najwięcej mieszkań w Polsce, warto czytać razem z informacjami o pozwoleniach, rozpoczętych budowach i lokalnej […]