Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła umiarkowany wzrost aktywności inwestorów indywidualnych. Od stycznia do czerwca rozpoczęli oni budowę 42 052 mieszkań, o 3,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Jeszcze szybciej rosła liczba mieszkań objętych pozwoleniami lub zgłoszeniami z projektem budowlanym. Dane pokazują poprawę, choć do gwałtownego boomu nadal daleko.
Budownictwo indywidualne rośnie nieco szybciej niż cały rynek
W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku rozpoczęto w Polsce budowę 114 568 mieszkań. Wynik był o 3,5 proc. wyższy niż rok wcześniej. Najwięcej lokali powstawało w budownictwie przeznaczonym na sprzedaż lub wynajem. W tej kategorii rozpoczęto 69 622 mieszkania, co oznacza wzrost o 1,9 proc.
Inwestorzy indywidualni rozpoczęli w tym samym czasie budowę 42 052 mieszkań. Ich wynik zwiększył się o 3,8 proc., czyli nieco szybciej niż w budownictwie przeznaczonym na sprzedaż lub wynajem. Obie formy odpowiadały łącznie za 97,5 proc. wszystkich mieszkań, których realizacja ruszyła w pierwszej połowie roku.
Pojęcie „mieszkanie” stosowane w statystykach GUS nie oznacza wyłącznie lokalu w bloku. Obejmuje również mieszkania znajdujące się w domach jednorodzinnych. Budownictwo indywidualne jest najczęściej kojarzone z domami wznoszonymi przez osoby fizyczne na własny użytek, ale do tej kategorii zaliczane są również określone inwestycje fundacji, kościołów i związków wyznaniowych.
Czerwiec poprawił wynik całego półrocza
Na statystyki pierwszego półrocza wyraźnie wpłynął czerwiec. W samym tym miesiącu inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę 7580 mieszkań. Było ich o 10 proc. więcej niż w czerwcu 2025 roku.
W całym budownictwie mieszkaniowym początek roku wyglądał słabiej. Po czterech miesiącach liczba rozpoczętych mieszkań pozostawała o 1,9 proc. niższa niż rok wcześniej. Po pięciu miesiącach spadek zmniejszył się do 0,2 proc., a czerwcowy rezultat przesunął wynik półrocza na plus.
Nie oznacza to, że każda część rynku rozwijała się w identycznym tempie. Pozwolenia rosły znacznie szybciej niż liczba rozpoczynanych budów, natomiast mieszkania oddawane do użytkowania były efektem decyzji podejmowanych wiele miesięcy wcześniej. Każdy z tych wskaźników opisuje inny etap procesu inwestycyjnego.
Pozwoleń przybywa szybciej niż rozpoczętych budów
Od stycznia do czerwca inwestorzy indywidualni uzyskali pozwolenia albo dokonali zgłoszeń z projektem dla 45 076 mieszkań. To o 9,6 proc. więcej niż przed rokiem. W całym budownictwie mieszkaniowym pozwoleniami lub zgłoszeniami objęto 145 119 mieszkań, o 18,9 proc. więcej niż w pierwszej połowie 2025 roku.
Tak duży wzrost nie oznacza, że wszystkie objęte dokumentami mieszkania natychmiast wejdą w etap realizacji. Między zakończeniem procedur formalnych a rozpoczęciem robót mogą minąć kolejne miesiące. Na termin wpływają między innymi finansowanie, dostępność wykonawców, przygotowanie projektu oraz warunki panujące na terenie inwestycji.
Przed rozpoczęciem prac trzeba sprawdzić, czy działka spełnia warunki potrzebne do budowy domu. Samo przeznaczenie gruntu nie rozstrzyga kwestii dojazdu, mediów, dopuszczalnych parametrów zabudowy ani właściwości podłoża.
Nie da się ustalić, ile czerwcowych rozpoczęć dotyczyło pozwoleń uzyskanych we wcześniejszych miesiącach. Dane GUS są zagregowane i nie pozwalają śledzić poszczególnych przedsięwzięć od wydania pozwolenia do pojawienia się wykonawców na placu budowy. Pokazują natomiast, że liczba mieszkań przygotowanych formalnie do realizacji jest wyraźnie większa niż przed rokiem.
Więcej mieszkań udało się także ukończyć
W pierwszym półroczu inwestorzy indywidualni oddali do użytkowania 34 131 mieszkań, czyli o 4,2 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Łącznie w Polsce ukończono 94 886 mieszkań. Wynik całego rynku wzrósł o 3,2 proc. Budownictwo przeznaczone na sprzedaż lub wynajem odpowiadało za 57 363 lokale, czyli 60,4 proc. wszystkich ukończonych mieszkań. Udział inwestorów indywidualnych wyniósł 36 proc.
Mieszkania oddane w pierwszej połowie 2026 roku są efektem inwestycji rozpoczynanych wcześniej. Między wykonaniem fundamentów a formalnym zakończeniem budowy znajdują się kolejne etapy konstrukcyjne, instalacyjne i wykończeniowe. Osiągnięcie stanu surowego otwartego albo zamkniętego zamyka jedynie część prac. Do wykonania pozostają między innymi instalacje, tynki, posadzki, elewacja i wykończenie wnętrz.
Przeciętne 89,8 m² nie oznacza typowego metrażu domu
Łączna powierzchnia użytkowa mieszkań ukończonych w pierwszym półroczu wyniosła 8,5 mln m². Przeciętnie na jedno mieszkanie przypadało 89,8 m².
Wskaźnik obejmuje jednak wspólnie niewielkie lokale w budynkach wielorodzinnych oraz większe mieszkania znajdujące się w domach jednorodzinnych. Nie można zatem wyciągać z niego wniosku, że przeciętny nowy dom ma niespełna 90 m². To średnia dla całego budownictwa mieszkaniowego, a nie dla jednej wybranej formy.
Ostrożnie należy interpretować także liczbę mieszkań pozostających w budowie. Na koniec czerwca było ich 858,5 tys., o 0,6 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym zestawieniu znajdują się inwestycje na bardzo różnych etapach: od niedawno rozpoczętych po budynki zbliżające się do odbioru.
To poprawa, ale jeszcze nie przełom
Wzrost liczby mieszkań rozpoczynanych przez inwestorów indywidualnych o 3,8 proc. jest zauważalny, lecz trudno nazywać go nowym boomem budowlanym. Mocniejszy sygnał płynie z liczby mieszkań objętych pozwoleniami lub zgłoszeniami, która w tej grupie zwiększyła się o 9,6 proc.
Nie wszystkie plany zostaną zrealizowane od razu. Tempo prac będzie zależało od kosztów materiałów i robocizny, dostępu do finansowania oraz terminów ekip. Duże znaczenie mają również warunki na działce. Słabe podłoże, nasypy albo wysoki poziom wód gruntowych mogą wpłynąć na sposób fundamentowania i koszt przedsięwzięcia, dlatego badanie gruntu przed budową domu powinno poprzedzać najważniejsze decyzje konstrukcyjne.
Pierwsze półrocze 2026 roku nie przyniosło gwałtownego zwrotu. Pokazało jednak, że inwestorzy indywidualni rozpoczęli więcej mieszkań niż rok wcześniej, a jeszcze wyraźniej wzrosła liczba mieszkań objętych pozwoleniami i zgłoszeniami.
Źródło danych GUS. Opracowanie własne na podstawie danych GUS.

