Forwarder od środka. Jak żuraw, chwytak i przestrzeń ładunkowa pracują razemFot. AI

Gdy harwester kończy obróbkę drzewa, przygotowane sortymenty nadal leżą w lesie. Wtedy do pracy wchodzi forwarder – maszyna, która zbiera drewno żurawiem, układa je na własnej przestrzeni ładunkowej i przewozi do miejsca dostępnego dla dalszego transportu. Każdy z jej głównych elementów ma przy tym bardzo konkretne zadanie.

Forwarder jest charakterystycznym elementem systemu cut-to-length, w którym drewno zostaje pocięte na odpowiednie odcinki już na powierzchni leśnej. W przeciwieństwie do skiddera nie przemieszcza ładunku poprzez ciągnięcie go za maszyną. Sortymenty są podnoszone i przewożone na tylnej części pojazdu, bez wleczenia ich po podłożu.

Taka metoda wymaga połączenia dobrej mobilności terenowej z możliwością sprawnego załadunku. Forwarder jest więc jednocześnie pojazdem terenowym, maszyną przeładunkową i środkiem transportu pracującym pomiędzy miejscem pozyskania drewna a miejscem jego składowania przy drodze.

Przegub pomaga manewrować długą maszyną

Typowy kołowy forwarder składa się z dwóch głównych części połączonych przegubem. Z przodu znajduje się między innymi kabina i część układu napędowego, z tyłu – przestrzeń przeznaczona na drewno. Skręt odbywa się przez zmianę kąta pomiędzy członami maszyny.

Ma to duże znaczenie w lesie, gdzie zamiast szerokiego placu manewrowego są szlaki operacyjne, drzewa i nierówności terenu. Forwarder musi jednocześnie zachować możliwość przewożenia długiego i ciężkiego ładunku oraz sprawnie zmieniać kierunek jazdy.

W wielu konstrukcjach spotyka się osie typu bogie, czyli układy z parami kół współpracujących po obu stronach maszyny. Taka budowa pomaga kołom dopasowywać się do nierówności. W zależności od modelu i warunków pracy stosowane mogą być również dodatkowe rozwiązania poprawiające właściwości terenowe, w tym odpowiednio dobrane ogumienie, łańcuchy czy gąsienice zakładane na koła.

Nie oznacza to jednak, że ciężki forwarder pozostaje obojętny dla podłoża. Masa samej maszyny rośnie po załadunku, dlatego sposób prowadzenia przejazdów, warunki gruntowe i wykorzystanie wyznaczonych szlaków mają znaczenie dla organizacji pracy.

Żuraw pozwala zbierać drewno z obu stron szlaku

Forwarder nie musi podjeżdżać bezpośrednio do każdego kawałka drewna. Sięga po nie hydraulicznym żurawiem. Jego konstrukcja i zasięg zależą od konkretnego modelu, ale zasada pracy pozostaje podobna: operator ustawia końcówkę żurawia nad przygotowanym drewnem, chwyta je i przenosi na maszynę.

Żuraw wykonuje podczas pracy dużą liczbę powtarzających się ruchów. Liczy się więc nie tylko możliwość podniesienia określonego ciężaru, lecz również geometria pracy, płynność hydrauliki oraz precyzja sterowania.

Współczesne stanowiska operatorów pozwalają obsługiwać wiele funkcji bez ciągłego przekładania rąk pomiędzy oddzielnymi dźwigniami. Ten sam kierunek rozwoju można zobaczyć w sterowaniu joystickami w ciężkich maszynach, gdzie elektronika i elektrohydraulika coraz częściej pośredniczą między ruchem dłoni a pracą układu roboczego.

Chwytak potrzebuje jeszcze rotatora

Sam żuraw nie wystarczyłby do sprawnego załadunku. Na jego końcu pracuje chwytak z ruchomymi szczękami, którym można objąć pojedynczy większy element albo kilka mniejszych odcinków drewna.

Pomiędzy żurawiem a chwytakiem znajduje się rotator. Pozwala obracać chwytak względem wysięgnika, dzięki czemu operator może ustawić go zgodnie z położeniem drewna na ziemi, a później zmienić orientację ładunku przed odłożeniem go na maszynie.

To szczególnie istotne, ponieważ przygotowane sortymenty nie zawsze leżą idealnie równolegle. Operator musi najpierw prawidłowo podejść chwytakiem do drewna, zacisnąć szczęki, bezpiecznie podnieść ładunek, a następnie umieścić go w odpowiednim miejscu.

Sprawna praca nie polega więc na wykonywaniu każdego ruchu z maksymalną prędkością. Dużo zależy od płynności całego cyklu i takiego ustawienia maszyny, aby z jednego miejsca możliwie sprawnie zebrać przygotowane drewno.

Kłonice utrzymują drewno na maszynie

Tylna część forwardera nie jest zwykłą skrzynią ładunkową. Drewno opiera się na elementach konstrukcji przestrzeni ładunkowej, a po bokach utrzymują je pionowe kłonice. Od strony przedniej znajduje się osłona oddzielająca ładunek od sąsiedniej części maszyny.

Konstrukcja tej strefy zależy od modelu. Dostępne są zarówno rozwiązania o stałych wymiarach, jak i układy pozwalające dostosowywać szerokość lub inne elementy przestrzeni ładunkowej do wykonywanego zadania.

Podczas załadunku liczy się również rozmieszczenie masy. Kolejne porcje drewna powinny być układane w sposób odpowiedni dla konkretnej maszyny i przewożonych sortymentów. Nie chodzi wyłącznie o wykorzystanie wolnego miejsca – ładunek wpływa na zachowanie forwardera podczas jazdy po nierównościach, podjazdach i zakrętach.

Dlatego parametry konkretnego modelu, dopuszczalne obciążenie i zasady użytkowania określone przez producenta pozostają ważniejsze niż samo stwierdzenie, że na przestrzeni ładunkowej zmieściłoby się jeszcze trochę drewna.

Operator przez chwilę prowadzi maszynę, a za moment steruje żurawiem

Charakter pracy forwardera regularnie się zmienia. Maszyna przemieszcza się po szlaku, zatrzymuje przy przygotowanych sortymentach, rozpoczyna załadunek, ponownie rusza, a po wypełnieniu przestrzeni ładunkowej jedzie do miejsca rozładunku.

Operator musi więc obserwować zarówno trasę przed maszyną, jak i strefę pracy żurawia. W kabinie korzysta z elementów sterujących i systemów elektronicznych, których zakres zależy od wyposażenia konkretnego forwardera. Tak jak w innych ciężkich maszynach cyfrowe systemy coraz częściej współpracują z hydrauliką i układem napędowym.

Doświadczenie operatora ujawnia się szczególnie podczas planowania kolejności załadunku. Dobre ustawienie maszyny może ograniczyć liczbę zbędnych manewrów i niepotrzebnych ruchów żurawia. Jednocześnie trzeba stale uwzględniać otoczenie, stabilność maszyny i położenie już załadowanego drewna.

Ten sam żuraw odpowiada za załadunek i rozładunek

Po zebraniu drewna forwarder przewozi je w kierunku miejsca, z którego może rozpocząć się kolejny etap transportu. Tam żuraw ponownie zaczyna pracować, tym razem zdejmując sortymenty z przestrzeni ładunkowej.

W ten sposób jedna maszyna wykonuje cały etap pomiędzy drewnem pozostawionym po obróbce w lesie a materiałem przygotowanym do dalszego przewozu. Nie ścina drzewa i nie zastępuje harwestera. Jej specjalnością jest zebranie oraz przemieszczenie tego, co zostało już przygotowane.

Dopiero gdy spojrzy się na forwarder w ten sposób, widać sens jego konstrukcji. Przegub umożliwia manewrowanie, podwozie pozwala poruszać się po nierównym terenie, żuraw sięga po drewno, rotator ustawia chwytak, a kłonice utrzymują ładunek podczas jazdy. Każdy z tych elementów realizuje inną część jednego zadania – sprawnego przewiezienia drewna przez teren, do pracy w którym zwykły samochód ciężarowy nie jest projektowany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *