Mikrofalówka solo czy z grillem? Sprawdź, za jakie funkcje naprawdę warto dopłacić

Najprostsza mikrofalówka potrafi zrobić dokładnie to, czego wiele osób od niej oczekuje: szybko podgrzać obiad, rozmrozić produkt i przygotować kilka prostych potraw. Dopłata do grilla, termoobiegu czy czujników ma sens dopiero wtedy, gdy rzeczywiście zamierzamy z nich korzystać. Rozbudowany model może przejąć część zadań piekarnika, ale w innej kuchni te same funkcje pozostaną niewykorzystane przez większość czasu.

Podstawowa mikrofalówka wystarcza do wielu zadań

Urządzenie bez grilla wykorzystuje energię mikrofalową do ogrzewania żywności. Do codziennego podgrzewania zupy, obiadu, napoju czy rozmrażania produktów dodatkowa grzałka nie jest potrzebna. Jeśli właśnie takie zadania dominują w domu, prostsza konstrukcja może być najbardziej racjonalnym wyborem.

Przed zakupem lepiej sprawdzić parametry mające znaczenie podczas codziennego użytkowania: pojemność komory, wielkość talerza obrotowego lub powierzchni roboczej, zakres ustawień mocy i wygodę sterowania. Sama wysoka maksymalna moc mikrofal nie mówi jeszcze, jak wygodnie urządzenie poradzi sobie z delikatnym rozmrażaniem czy stopniowym podgrzewaniem.

Ma to szczególne znaczenie w niewielkiej kuchni, gdzie każdy sprzęt zajmuje część blatu albo zabudowy. Jeśli mikrofalówka ma wykonywać dwa lub trzy proste zadania, dopłacanie za rozbudowane funkcje nie zawsze daje proporcjonalną korzyść.

Grill zmienia sposób wykańczania potrawy

Klasyczne podgrzewanie mikrofalowe nie daje takiego efektu powierzchniowego jak grzanie promiennikowe. Grill dodaje osobny element grzejny, zwykle umieszczony w górnej części komory. Dzięki temu można mocniej ogrzać powierzchnię jedzenia, przyrumienić ser na zapiekance czy dopiec wierzch niewielkiej porcji.

W wielu urządzeniach grill działa zarówno samodzielnie, jak i razem z mikrofalami. Tryb kombinowany wykorzystuje dwa różne mechanizmy: mikrofale odpowiadają za szybkie ogrzewanie potrawy, a grill pomaga uzyskać bardziej przypieczoną powierzchnię. Takie połączenie może być przydatne przy tostach, zapiekankach, pizzy czy niewielkich porcjach dań, które po samym podgrzaniu mikrofalami byłyby gorące, lecz pozbawione zrumienienia.

Nie oznacza to, że każda mikrofalówka z grillem zastąpi piekarnik. Dużo zależy od wielkości komory, konstrukcji grzałki, dostępnych ustawień oraz możliwości ustawienia produktu bliżej źródła ciepła. Grill należy traktować jako rozszerzenie mikrofalówki, a nie automatyczny zamiennik dużego urządzenia do pieczenia.

Termoobieg ma sens, gdy mikrofalówka ma robić więcej

Jeszcze dalej idą modele wyposażone w konwekcję, czyli obieg gorącego powietrza. Taka konstrukcja pozwala wykorzystywać urządzenie w sposób zbliżony do kompaktowego piekarnika. W zależności od modelu można korzystać z samego termoobiegu albo łączyć go z mikrofalami i grillem.

Dopłata staje się ciekawa przede wszystkim w małych kuchniach, w których jedno urządzenie ma wykonywać kilka zadań. Jeżeli rozważamy ograniczenie liczby sprzętów, dobrym punktem odniesienia jest także wybór między piekarnikiem kompaktowym a pełnowymiarowym.

Mikrofalówka z konwekcją może przejąć część zadań piekarnika, szczególnie przy niewielkich porcjach. Jej pojemność trzeba jednak porównać z konkretnym piekarnikiem, ponieważ między modelami występują duże różnice. Jeśli pełnowymiarowy piekarnik stoi tuż obok i jest regularnie używany, termoobieg w mikrofalówce może po prostu dublować funkcję już dostępnego sprzętu.

Moc mikrofal to nie zawsze pobór prądu

Przy porównywaniu urządzeń łatwo skupić się na wartości wyrażonej w watach. Trzeba jednak odróżnić moc wyjściową mikrofal od mocy elektrycznej pobieranej przez całe urządzenie. W specyfikacji mogą to być dwie wyraźnie różne wartości. Mikrofalówka opisana jako model o mocy mikrofal 800 czy 900 W może pobierać z sieci więcej energii podczas pracy.

Do określenia kosztu przygotowania potrawy nie wystarcza więc sama liczba widoczna w nazwie funkcji lub na froncie urządzenia. Energia zależy od rzeczywistego poboru mocy i czasu pracy. Urządzenie pobierające średnio 1000 W przez sześć minut zużyje mniej energii niż sprzęt pracujący ze średnią mocą 700 W przez dwadzieścia minut.

Nie należy również automatycznie mnożyć maksymalnej mocy znamionowej przez cały czas programu. Grzałka, magnetron czy wentylator mogą pracować okresowo albo ze zmiennym obciążeniem. Do dokładniejszego rachunku potrzebna jest energia zużyta podczas całego cyklu, wyrażona w kWh, albo rzeczywista średnia moc w tym czasie.

Grill nie zawsze będzie droższy od piekarnika

Dodatkowa grzałka oznacza dodatkowy pobór energii, ale z tego nie wynika, że każde użycie grilla w mikrofalówce będzie droższe od przygotowania tego samego dania w piekarniku. Przy niewielkiej porcji mała komora może wymagać krótszego nagrzewania i krótszej pracy całego urządzenia.

Przy większej ilości jedzenia sytuacja może się odwrócić. Jeśli mikrofalówka wymaga przygotowania kilku kolejnych partii, pełnowymiarowy piekarnik może okazać się praktyczniejszy. Nie ma więc jednej odpowiedzi dla wszystkich potraw. Porównywać trzeba całe cykle przygotowania tego samego dania, a nie tylko nominalną moc urządzeń.

Czujnik może być bardziej praktyczny niż kilkanaście programów

Programy automatyczne dobrze wyglądają na liście wyposażenia. Mikrofalówki mogą mieć osobne ustawienia dla pizzy, ziemniaków, warzyw, napojów, mięsa czy gotowych dań. Ich przydatność zależy jednak od tego, jak często przygotowujemy dokładnie takie produkty i czy rzeczywiście chcemy korzystać z presetów zamiast ręcznie wybrać czas oraz moc.

Ciekawszym dodatkiem bywają czujniki stosowane w niektórych modelach. Mogą wykrywać wilgoć lub parę powstającą podczas podgrzewania i na tej podstawie sterować czasem pracy. Nie oznacza to, że urządzenie potrafi bezbłędnie rozpoznać każdą potrawę. Wynik nadal zależy między innymi od ilości jedzenia, rodzaju naczynia i sposobu przygotowania.

Dla osoby wykorzystującej mikrofalówkę głównie do odgrzewania taki automat może okazać się użyteczniejszy od grilla. Kto natomiast chce przygotowywać zapiekanki i uzyskiwać przypieczoną powierzchnię, prawdopodobnie bardziej skorzysta z dodatkowego elementu grzejnego.

Wielkość komory może być ważniejsza od liczby funkcji

Lista trybów nie powinna przesłonić ergonomii. W mikrofalówce z talerzem obrotowym znaczenie ma jego średnica oraz ilość przestrzeni pozostającej wokół naczynia. Duży talerz nie pomoże, jeśli używana forma zahacza o ścianki i nie może się swobodnie obracać. Na rynku występują też konstrukcje z płaskim dnem bez tradycyjnego talerza obrotowego.

Grill wpływa również na wnętrze komory. Element znajdujący się przy suficie może utrudniać czyszczenie miejsc, do których docierają rozpryski jedzenia. Jeżeli urządzenie jest używane kilka razy dziennie, łatwe utrzymanie go w czystości może mieć większą wartość praktyczną niż kolejny program automatyczny.

Przy sprzęcie do zabudowy trzeba dodatkowo zwrócić uwagę na wymagania montażowe konkretnego modelu. Nie należy zakładać, że każda mikrofalówka zmieści się w dowolnej wnęce. Wymiary zabudowy, wymagane odstępy oraz sposób wentylacji określa producent.

Podobnie jak przy innych urządzeniach kuchennych, trzeba wcześniej przewidzieć zasilanie. Rozmieszczenie gniazdek w kuchni najlepiej zaplanować razem ze sprzętem, szczególnie gdy mikrofalówka ma znaleźć się na stałe w słupku meblowym.

Dopłata powinna odpowiadać temu, jak gotujemy

Jeżeli mikrofalówka będzie uruchamiana głównie na kilka minut w celu podgrzania gotowego dania, prosty model może całkowicie wystarczyć. Grill nie poprawi podstawowej funkcji urządzenia tylko dlatego, że znajduje się w specyfikacji.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy chcemy w małej komorze przygotowywać tosty, zapiekanki, niewielkie porcje pizzy albo potrawy wymagające przyrumienienia. Wtedy grill zaczyna wykonywać konkretne zadanie. Termoobieg idzie o krok dalej i ma najwięcej sensu tam, gdzie mikrofalówka ma realnie przejąć część obowiązków piekarnika.

Najbardziej rozbudowany model nie jest więc automatycznie najlepszym zakupem. Praktyczniejsza kolejność jest odwrotna: najpierw spisać kilka rzeczy, które rzeczywiście będziemy w nim przygotowywać, a później wybrać funkcje potrzebne właśnie do tych zadań. Wtedy dopłata do grilla, konwekcji czy czujnika przestaje być zakupem „na wszelki wypadek” i staje się świadomą decyzją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *