Przed kościołem w Ostrowąsie rozciąga się dziś duży, zielony plac wypełniony rzeźbami. Są tu wysokie łuki, wielopostaciowe sceny, łacińskie napisy i dominująca nad całością figura Matki Bożej. Nie był to jednak projekt wykonany od początku do końca według jednego, niezmiennego planu. Droga Różańcowa powstawała etapami, a po dziesięciu latach od rozpoczęcia prac cały układ trzeba było rozbudować o pięć nowych stacji.
Sanktuarium Matki Bożej Pani Kujaw w Ostrowąsie kojarzone jest przede wszystkim z kultem maryjnym i znajdującym się w świątyni obrazem. Z punktu widzenia architektury i zagospodarowania terenu równie interesujące jest jednak to, co powstało przed kościołem.
Dwadzieścia stacji Drogi Różańcowej zajmuje rozległy plac i tworzy założenie, w którym spotykają się rzeźba, niewielkie formy architektoniczne, zieleń i ciągi komunikacyjne. Dopiero przejście całej trasy pozwala zauważyć, że poszczególne części różnią się sposobem rozwiązania, a dzisiejszy wygląd placu jest w dużej mierze zapisem kolejnych etapów jego powstawania.
Kościół powstał na początku XX wieku
Obecny kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny wznoszono w latach 1914–1921. Narodowy Instytut Dziedzictwa opisuje go jako budowlę murowaną z cegły, posadowioną na cokole z ciosów kamienia i obustronnie tynkowaną. Rzut świątyni ma formę nieregularnego wieloboku zbliżonego do prostokąta, z transeptem. Korpus, transept i prezbiterium mają zbliżoną wysokość i są przekryte dachami dwuspadowymi.[1]
Od strony wejścia bryłę wyraźnie dominuje czterokondygnacyjna wieża, zwężająca się uskokowo ku górze. Poszczególne kondygnacje oddzielono gzymsami. Na skrzyżowaniu kalenic znajduje się mniejsza wieżyczka na sygnaturkę z latarnią. Wnętrze ma układ jednonawowy z transeptem, występują w nim sklepienia krzyżowo-kolebkowe oraz bogata dekoracja malarska.[1]
Jednoznaczne przypisanie świątyni do konkretnego stylu nie jest oczywiste. Sama parafia zwraca uwagę, że budowlę trudno w ten sposób sklasyfikować. W jej formie dostrzegane są nawiązania do gotyku pomorskiego, natomiast kształt wieży bywa porównywany do charakterystycznych dla Kujaw wiatraków.[2]
Droga Różańcowa, która powstała wiele dziesięcioleci później, nie próbuje naśladować architektury kościoła. Otrzymała własny zestaw form, powtarzalnych elementów i symboli.
Zanim pojawiły się rzeźby, było tu pole
Dzisiejszy wygląd otoczenia sanktuarium może sprawiać wrażenie, że rozległy plac od dawna pełnił funkcję reprezentacyjnej przestrzeni przykościelnej. Według opracowania opublikowanego przez magazyn „Królowa Różańca Świętego” teren przed świątynią przez wiele lat wykorzystywano jako pole uprawne lub pastwisko.[4]
Zmiany zaczęły się za czasów ks. Jana Matusiaka. Pomysł zagospodarowania tego miejsca dojrzewał przez około dziesięć lat, a właściwe prace ruszyły w 1992 roku. Pierwotny plan obejmował 15 stacji odpowiadających trzem ówczesnym częściom różańca: radosnej, bolesnej i chwalebnej.[4]
Całość nie powstała podczas jednego sezonu budowlanego. Kolejne elementy wykonywano etapami, przede wszystkim latem i w miarę możliwości finansowych parafii. To ważne, bo różnice widoczne pomiędzy poszczególnymi stacjami nie wynikają wyłącznie z zamysłu estetycznego. Są również śladem długiego procesu realizacji.
Zamiast tablic – pełne sceny z postaciami
Najbardziej charakterystyczna jest skala poszczególnych stacji. Nie są to niewielkie tablice ani płaskorzeźby umieszczone przy alejce. Tajemnice przedstawiono jako rozbudowane sceny z pełnymi figurami.
Według „Królowej Różańca Świętego” pierwsze dwie stacje – Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie oraz Nawiedzenie św. Elżbiety – zaprojektował i wykonał włocławski artysta ceramik Antoni Bisaga. Przy następnych kompozycjach pracował ukraiński rzeźbiarz Siergiej Wiszniewski.[4]
To samo źródło podaje, że figury wykonywano z gipsu i cementu, a ich wysokość wynosi około dwóch metrów.[4] Dzięki temu nie są odbierane jak drobne dekoracje oglądane z dużej odległości. Człowiek przechodzący pomiędzy kolejnymi stacjami znajduje się niemal na poziomie przedstawionych postaci.
Część kompozycji otrzymała dodatkową oprawę architektoniczną. Nad figurami wznoszą się wysokie, jasne łuki. Umieszczono w nich metalowe ornamenty, symbole religijne i łacińskie inskrypcje. Powtarzający się element porządkuje kolejne stacje, choć poszczególne przedstawienia znacznie różnią się liczbą postaci i sposobem ich ustawienia.
Rok 2002 zmienił pierwotny układ
Po dziesięciu latach od rozpoczęcia prac pojawiła się okoliczność, której pierwotny projekt nie mógł uwzględniać.
16 października 2002 roku Jan Paweł II ogłosił list apostolski Rosarium Virginis Mariae. Zaproponował w nim uzupełnienie tradycyjnego układu różańca o pięć tajemnic światła: Chrzest Jezusa w Jordanie, objawienie się Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej, głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia, Przemienienie Pańskie oraz ustanowienie Eucharystii.[5]
W Ostrowąsie oznaczało to konieczność znalezienia miejsca dla następnych pięciu stacji. Plac przeprojektowano, a nowe kompozycje rozmieszczono wokół figury Matki Bożej w centralnej części założenia. Według opracowania dotyczącego historii Drogi Różańcowej wykonał je Siergiej Wiszniewski, a prace zakończono do 2005 roku.[4]
Zmianę widać do dziś. Tajemnice światła różnią się od dużej części starszych stacji. Nie umieszczono ich pod charakterystycznymi łukami. Mają formę otwartych grup rzeźbiarskich stojących bliżej środka placu.
Centralna dominanta porządkuje rozległy teren
Najwyższym i najbardziej widocznym elementem placu jest figura Matki Bożej z różańcem, ustawiona na wysokim postumencie.
Według opracowania opisującego realizację Drogi Różańcowej postument ma kilkanaście metrów wysokości.[4] Dzięki temu figura jest widoczna ponad pozostałymi rzeźbami i z wielu punktów placu pozostaje czytelnym punktem odniesienia.

Na miejscu dobrze widać, jak duże znaczenie ma ten jeden pionowy akcent. Poszczególne stacje są od siebie odsunięte, a pomiędzy nimi pozostawiono trawniki i ciągi komunikacyjne. Plac nie tworzy zwartej zabudowy. Centralna dominanta pozwala jednak łatwo odczytać jego układ i orientować się w przestrzeni.
To rozwiązanie dobrze znane również ze współczesnego projektowania przestrzeni publicznych. Przy wielu rozproszonych elementach czytelny punkt centralny pomaga uporządkować przestrzeń i ułatwia orientację.
Zieleń ma własną rolę
W Ostrowąsie ważne są również odległości pomiędzy stacjami. Rzeźb nie ustawiono ciasno obok siebie. Pomiędzy poszczególnymi kompozycjami pozostawiono duże powierzchnie trawników i alejki, a przy obrzeżach placu rosną wysokie drzewa.
Każda stacja ma dzięki temu własną przestrzeń. Z bliska można przyglądać się poszczególnym figurom i detalom konstrukcji, natomiast z większego dystansu zaczyna być widoczny cały układ: łuki, grupy rzeźb, centralna dominanta i stojący wyżej kościół.
Sposób odbioru placu zmienia się również wraz ze światłem. Późnym popołudniem jasne powierzchnie rzeźb mocno odcinają się od zieleni, a wysokie konstrukcje rzucają na trawniki długie cienie. To jeden z tych elementów przestrzeni, których nie da się odczytać wyłącznie z planu sytuacyjnego.
Cztery części, ale jeden plac
Ostatnią grupę tworzą tajemnice chwalebne. W tej części ponownie pojawiają się wysokie łuki z metalowymi detalami i łacińskimi napisami. Na poszczególnych stacjach można odczytać m.in. „Ego sum resurrectio” przy Zmartwychwstaniu, „Ascendo ad Patrem meum” przy Wniebowstąpieniu oraz „Veni Creator Spiritus” przy Zesłaniu Ducha Świętego.
Dzisiaj cały układ obejmuje 20 stacji. Parafia określa Drogę Różańcową jako wotum dziękczynne Jubileuszu 2000-lecia chrześcijaństwa.[3]
Z punktu widzenia architektury i realizacji inwestycji interesująca jest nie tylko liczba rzeźb. Ostrowąs pokazuje projekt rozwijany przez wiele lat, wykonywany etapami i zmodyfikowany już w trakcie budowy. Pierwotny układ piętnastu stacji został rozszerzony o następnych pięć, a nowe kompozycje otrzymały inną formę niż większość wcześniejszych.
Na jednym placu można więc zobaczyć kilka sposobów prezentowania rzeźb o zbliżonej skali: część umieszczono pod wysokimi łukami, inne pozostawiono jako swobodnie stojące grupy postaci. Całość spajają otwarta przestrzeń, zieleń, powtarzające się symbole i dominanta maryjna w centrum.
Kościół z początku XX wieku i znacznie młodsza Droga Różańcowa nie tworzą jednolitego stylistycznie zespołu. Mimo to nie wyglądają jak dwa przypadkowo zestawione przedsięwzięcia. Łączy je funkcja miejsca, wspólny teren i sposób, w jaki odwiedzający przechodzi od świątyni do kolejnych stacji rozmieszczonych wśród zieleni.
Ostrowąs dobrze pokazuje, że o charakterze miejsca nie zawsze decyduje jeden budynek. Czasem równie ważne są proporcje pomiędzy obiektami, ich skala, kolejność oglądania oraz przestrzeń pozostawiona pomiędzy nimi.
Przypisy
[1] Bernardeta Popek-Olszowa, „Kościół parafialny pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny”, Narodowy Instytut Dziedzictwa, portal Zabytek.pl, opracowanie OT NID w Toruniu, 18 listopada 2015 r., dostęp: 1 września 2026 r.
[2] „O Parafii”, Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowąsie, dostęp: 1 września 2026 r.
[3] „Sanktuarium dzisiaj”, Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowąsie, dostęp: 1 września 2026 r.
[4] Redakcja, „Drogi różańcowe”, „Królowa Różańca Świętego”, 26 grudnia 2025 r., dostęp: 1 września 2026 r. Źródło wykorzystano przy opisie chronologii prac, autorów kompozycji, materiałów użytych do wykonania figur oraz rozbudowy założenia po 2002 roku.
[5] Jan Paweł II, list apostolski Rosarium Virginis Mariae, Watykan, 16 października 2002 r., pkt 19–21. W dokumencie Jan Paweł II proponuje uzupełnienie tradycyjnego układu różańca o pięć tajemnic światła.
Zdjęcia i tekst: Łukasz Augustyński

