Stół piknikowy w ogrodzie. Dobre miejsce wybiera się przed ustawieniem mebla

Stół z połączonymi ławkami wygląda na jeden z najmniej skomplikowanych elementów wyposażenia ogrodu. Problem zaczyna się później, gdy okazuje się, że podczas obiadu trzeba chodzić z talerzami przez pół działki, po deszczu pod nogami jest błoto, a popołudniowe słońce świeci prosto w twarz. Przy ciężkiej, stałej konstrukcji lokalizacja ma większe znaczenie niż przy zestawie krzeseł, który można przestawić w kilka minut.

Stół piknikowy ma tę zaletę, że od razu tworzy kompletne miejsce do siedzenia. Blat i ławki pozostają względem siebie w stałym położeniu, nie trzeba więc za każdym razem ustawiać kilku mebli. Ta sama cecha oznacza jednak mniejszą elastyczność. Nie da się odsunąć ławki, obrócić jej do cienia ani zwolnić przejścia jednym ruchem.

Zanim powstanie utwardzona podstawa albo ciężki drewniany stół zostanie wniesiony na działkę, lepiej sprawdzić planowane miejsce podczas zwykłego dnia. Dopiero wtedy widać, którędy chodzi się z domu, gdzie po południu znajduje się cień i czy przy siedzących osobach nadal można swobodnie przejść.

Dobra droga z kuchni ma większe znaczenie, niż się wydaje

Jeżeli stół ma służyć przede wszystkim do rodzinnych posiłków, odległość od domu szybko zaczyna mieć znaczenie. Obiad w ogrodzie rzadko oznacza jeden kurs z kuchni. Najpierw trafiają na stół talerze, później jedzenie i napoje, a za chwilę okazuje się, że ktoś zapomniał sztućców, serwetek albo kolejnego dzbanka.

Nie trzeba jednak ustawiać stołu bezpośrednio przy drzwiach tarasowych. Mebel postawiony na głównej trasie między domem a ogrodem może utrudniać codzienną komunikację, szczególnie wtedy, gdy przy ławkach siedzi kilka osób.

Dobrym testem jest przejście przez planowaną strefę tak, jak będzie się z niej faktycznie korzystać. Trzeba zostawić miejsce nie tylko dla samego stołu, ale również dla ludzi wstających z ławek, osoby przechodzącej za ich plecami czy kogoś niosącego większą tacę.

Cień trzeba sprawdzić po południu, a nie podczas wybierania miejsca rano

Stół pod koroną drzewa wygląda jak oczywisty wybór. Tyle że rano, w południe i wieczorem cień znajduje się w innym miejscu. Jeżeli w ogrodzie jada się głównie późnym popołudniem, właśnie wtedy trzeba sprawdzić planowaną lokalizację.

To samo dotyczy ściany domu, pergoli czy większych nasadzeń. Element, który przed południem rzuca szeroki cień, kilka godzin później może nie osłaniać już nawet fragmentu blatu.

Jeśli naturalnej osłony brakuje, można przewidzieć parasol albo lekkie zadaszenie. Przy większej przebudowie ogrodu możliwości jest więcej – od roślin po pergole i ekrany, czyli rozwiązania wykorzystywane przy tworzeniu zacienionych miejsc w ogrodzie. Znaczenie ma jednak nie sama obecność cienia, lecz jego położenie wtedy, kiedy stół będzie rzeczywiście używany.

Trawa pod stołem szybko przestaje być zwykłym trawnikiem

Najłatwiej ustawić stół piknikowy bezpośrednio na murawie. Na równym i stabilnym terenie przez pewien czas może działać to bez problemu, ale intensywne użytkowanie zmienia warunki wokół mebla.

Najbardziej obciążone nie musi być miejsce pod samym blatem. Powtarzające się wchodzenie i schodzenie z ławek odbywa się praktycznie zawsze w tych samych punktach. Trawa może się tam wycierać, a po dłuższych opadach miękka ziemia staje się mniej komfortowa do chodzenia. Jeżeli punkty podparcia stołu zaczną nierówno zagłębiać się w grunt, cierpi również stabilność konstrukcji.

Nie oznacza to, że pod każdym stołem potrzebny jest duży betonowy plac. Niewielka powierzchnia z płyt, kostki czy odpowiednio przygotowanego kruszywa może wystarczyć, jeśli zostanie prawidłowo wykonana i pozwala odprowadzać wodę. Nawet nadmiar materiału po innych pracach da się wykorzystać – przykładem jest niewielka podstawa z pozostałej kostki brukowej. Sam stół powinien stać na równym, stabilnym podłożu. To ważniejsze niż efektowne wykończenie całej strefy.

Ławki zajmują więcej miejsca niż pokazuje obrys stołu

Przy zwykłym stole krzesło można odsunąć, żeby wygodniej usiąść. W klasycznej konstrukcji piknikowej ławki są częścią całego zestawu, dlatego sposób wchodzenia na miejsce jest z góry określony.

Z tego powodu nie najlepiej sprawdza się wciskanie stołu tuż przy ogrodzeniu, żywopłocie czy ścianie. Na planie może się wydawać, że mebel mieści się bez problemu, ale w codziennym użytkowaniu trzeba jeszcze obejść jego końce i dostać się do siedziska.

Prosty test można wykonać bez żadnego sprzętu. Wystarczy zaznaczyć na trawniku rzeczywisty obrys planowanego stołu i ławek, a następnie sprawdzić, jak korzysta z tej przestrzeni kilka osób. Tak łatwo wychwycić miejsce, które na rysunku wyglądało na przestronne, a w rzeczywistości okazuje się zbyt ciasne.

Widok powinno się oceniać z ławki, nie z tarasu

Projektując ogród, często patrzymy na nowe elementy z domu. Stół ma dobrze wyglądać na tle trawnika, rabaty albo drzew. Tymczasem po ustawieniu mebla ważniejszy staje się odwrotny kierunek – to, co zobaczy osoba siedząca przy blacie.

Może się okazać, że najładniejsze miejsce z perspektywy salonu kieruje użytkowników wprost na ogrodzenie, podjazd albo część gospodarczą. Kilka kroków w bok czasem wystarcza, aby zamiast tego otworzyć widok na rabatę, drzewa lub spokojniejszą część działki.

Podobnie jest z prywatnością. Stół znajdujący się w najbardziej reprezentacyjnym punkcie ogrodu może jednocześnie stać dokładnie na osi widokowej sąsiednich okien. Takich rzeczy łatwiej uniknąć, siadając wcześniej w planowanym miejscu choćby na zwykłym krześle.

Stół nie musi stać obok tarasu

Na większej działce stół piknikowy może mieć zupełnie inną funkcję niż główny komplet jadalniany przy domu. Ustawiony przy sadzie, placu zabaw, warzywniku czy w zacienionej części ogrodu tworzy drugie miejsce do siedzenia, które nie konkuruje z tarasem.

Wtedy większa odległość od kuchni nie musi być wadą, ponieważ stół nie służy przede wszystkim do codziennych obiadów. Może być miejscem na kawę, odpoczynek podczas pracy w ogrodzie, zabawę dzieci albo spotkanie w części działki, do której wcześniej nie było powodu chodzić.

Przy wyborze samej konstrukcji znaczenie ma także materiał, ekspozycja na pogodę i późniejsza pielęgnacja – podobnie jak w przypadku innych mebli przeznaczonych do ogrodu.

Najlepszą lokalizację trudno więc wskazać na podstawie samego planu działki. Stół piknikowy powinien znaleźć się tam, gdzie prowadzi do niego wygodna droga, podłoże pozostaje stabilne, siedziska mają wystarczająco dużo miejsca, a słońce nie odbiera przyjemności z korzystania z ogrodu dokładnie o tej porze, kiedy domownicy chcą przy nim usiąść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *